Czy lepiej biegać na podwórzu czy na bieżni?

Coraz więcej Polaków zaczyna o siebie dbać. Mnóstwo rodaków zmienia nawyki żywieniowe i rezygnuje z tłustych potraw na rzecz tych znacznie mniej kalorycznych i tym samym zdrowszych. Bardzo dużo ludzi zdaje sobie również sprawę, że sama odpowiednia dieta to za mało, jeśli chodzi o zatroszczenie się o swój organizm i właściwą kondycję. Trzeba też dołożyć do tego właściwe ćwiczenia. W ostatnim czasie bardzo popularne w naszym kraju stało się bieganie. Mieszkając w mieście można codziennie zauważyć naprawdę dużą liczbę osób, które zdecydowały się na amatorskie uprawianie tej dyscypliny sportowej. Nie może to jednak dla nikogo być zaskakujące – bieganie pozwala zrzucić zbędne kilogramy i zrelaksować się. Sporo osób ma jednak dylemat czy lepiej jest wykonywać tę czynność na podwórzu czy biegać na bieżni – na przykład zlokalizowanej na siłowni. Postanowiliśmy wypisać plusy i minusy obu tych wariantów.
Ten problem pojawia się w głowach biegaczy zdecydowanie częściej wtedy, kiedy warunki pogodowe są naprawdę sprzyjające. To właśnie w takim okresie można zarówno biegać pod dachem, jak i na zewnątrz. Ludzie nie wiedzą, na co konkretnie się zdecydować i co będzie dla nich lepsze. Kiedy pogoda jest fatalna, takiego dylematu nie ma, ponieważ chcąc nie chcąc trzeba wybrać bieżnię na siłowni. Co jednak zrobić, kiedy mamy słońce, lekki wiatr i wspaniałą aurę na podwórzu? Za bieganiem po parkach czy chodnikach przemawia co najmniej kilka aspektów. Na pewno taka forma uprawiania tej dyscypliny jest trudniejsza i pozwala wykrzesać z siebie jeszcze więcej mocy. Niektórzy biegając na bieżni w pewnym momencie zaczynają się podpierać, albo rezygnują po przebiegnięciu określonego dystansu. Na podwórzu takiego komfortu nie ma. Ma to swoje bardzo dobre strony, ponieważ człowiek musi zmotywować się i dać z siebie absolutnie wszystko. Ponadto, bieganie na otwartej powierzchni to szansa na znacznie lepsze dotlenienie się. Warto też dodać, że możemy biegać jednocześnie łącznie z kilkunastoma osobami. Gdybyśmy chcieli przełożyć to na warunki domowe, trzeba byłoby mieć wiele bieżni, co jest bardzo mało realne.
Nie oznacza to jednak, że druga opcja jest kompletnie bezwartościowa. Ona też ma swoje niezaprzeczalne atuty. Przede wszystkim, pozwala idealnie dopasować tempo do posiadanych umiejętności. Każdy z nas może sobie ustalić prędkość, z jaką będzie uruchomiona bieżnia. To pozwala wypracować odpowiedni rytm. Biegając po mieście takiego komfortu nie ma, ponieważ co jakiś czas trzeba zwolnić, kogoś ominąć czy wyprzedzić. To bardzo wybija z rytmu. Na bieżni takich kłopotów nie ma. Jesteśmy tylko my i nasz dystans, który musimy zaraz pokonać. Bardzo dużo osób wyjątkowo ceni sobie bieganie w ten sposób, ponieważ mogą na bieżąco monitorować wszystkie swoje parametry. Nowoczesne bieżnie pozwalają na pomiar pulsu, spalonych kalorii, przebytego dystansu czy aktualnej prędkości.  To daje spore możliwości w aspekcie ułożenia konkretnego planu treningowego i jego ścisłego przestrzegania.
Trzeba też podkreślić, że bieganie na bieżni ma jeszcze jedną ważną zaletę. Jest zdecydowanie bezpieczniejsze dla naszego zdrowia. Pokonywanie kolejnych kilometrów na podwórzu często może skończyć się kłopotami. Dlaczego? Choćby ze względu na nagłą zmianę pogody. Jeśli jest słońce, to raczej nie założymy dresu. Warunki pogodowe mogą się jednak bardzo szybko zmienić. Deszcz, często występujący latem grad to czynniki, które źle wpływają na zdrowie. Warto też wspomnieć o kontuzjach. Bieganie na podwórzu to pokonywanie kilometrów po często nierównych trasach. Dlatego też czasami może zdarzyć się sytuacja, że dany biegacz położy stopę na nierówności czy kamieniu. Jeśli dodamy do tego stosowną prędkość i siłę nacisku, to uraz jest gotowy. W przypadku bieżni takich kłopotów nie ma. Urządzenie posiada równą „trasę”, gdzie nie ma żadnych kamyków czy innych ostrych przeszkód. Trzeba jedynie uważać, żeby nie wybrać sobie zbyt dużej prędkości, bo czasami biegaczom zdarzają się naprawdę bolesne upadki.

Dodaj komentarz